niedziela, 8 czerwca 2014

Thor: Mroczny Świat

Musicie wybaczyć wczorajszy brak postu, jednak byłam od 13 na festiwalu, a potem do 23 na koncercie Afromental. Kiedyś ich uwielbiałam za Radio Song etc. Nie wyobrażacie sobie jaka energia jest na tym koncercie!
Ten oto film oglądałam podczas maratonu Multikina i była to premiera. Nie wiem czy była po prostu śpiąca (4-5 nad ranem) czy nie spodobał mi się. Tzn. były takie przejścia, które mnie rozbudzały, ale podobał mi się wątek tego czasu (nie chce spoilerować). No i oczywiście Loki - moja miłość, jednak nie zapominajmy o moim crushu - Thorze. Takie zdezorientowany szczeniaczek. Jeśli miałabym podzielić ten film na części to spodobałby mi się, ale tak wszystko razem w jednym - nie. Nie mam pojęcia czemu. Jeśli mi się coś podoba to to czuję, a gdy nie to to wiem. 

Nie jestem pewna czy wam go polecić czy nie, spróbujcie i powiedzcie co sądzicie!

1 komentarz:

  1. Widziałam to ostatnio na HBO i również mnie nie zachwycił. Oprócz jednej z końcowych scen. Nie wiem może po prostu uważam Thora jako takiego boskiego bachorka któremu się wszystko udaje? Jakoś go nie trawię. I również jestem wielką fanką Lokiego.
    Pozdro
    http://dziennikidestiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń