piątek, 12 lipca 2013

Piękna i Bestia / Beauty and The Beast 1x01

Więcej się w jednym odcinku chyba upchnąć nie dało.

Chyba każdy z nas ma coś takiego, że mówimy sobie "Czemu nie można upchnąć tego w jednym odcinku?", "Domyśl się dziewczyno!", "Jak możesz się w nim nie zabujać?", jednak gdy przychodzi co do czego to jesteśmy odrobinkę zawiedzeni - przynajmniej ja. Jak dla mnie, ten odcinek był za bardzo naciągany. Autorzy tego serialu chcieli chyba przechytrzyć innych, dając widzom najpierw wszystko na wyciągnięcie ręki. Zawsze czekamy, aż bohaterowie dowiedzą się wszystkiego i się w sobie zakochają, a tutaj dostaliśmy wszystko w pierwszych czterdziestu minutach. Ja osobiście chcę, żeby wszyscy od razu się wszystkiego dowiedzieli, jednak gdy tak jest - dochodzę do wniosku, że ciekawsze jest to czekanie. I to zauroczenie się od razu Cat do Victora, o ile dobrze pamiętam? Strasznie dziwne. Normalny człowiek, raczej by najpierw miał jakieś problemy z ogarnięciem uczuć po takiej dawce wiedzy, a ona pstryknęła po prostu palcami na cały świat, śmiejąc się w twarz innym i mówiąc "wiedziałam!". I to upozorowanie swojej śmierci tylko dlatego, że go szukali? Od razu na łatwiznę? A co z ukrywaniem się, a co z jakimiś intrygami? Od razu, "papa, dajcie mi spokój - jestem martwy". Moim zdaniem, ten odcinek im nie wyszedł. Mam nadzieję, że kolejne będą lepsze, jednak nie wiem czy chcę dalej oglądać. Jedyne co teraz pozostaje zagadką dla mnie to kogo on stracił, gdyż był wątek, że Victor powiedział do Cat: "wiem jak to jest stracić ukochaną osobę". Niech zgadnę, miał dziewczynę bądź narzeczoną, którą zabili ci, którzy zrobili z niego mutanta bo coś tam. Mam rację? Jeśli nie to (i hope so) będę dalej oglądać. Wiem - marudzę, ale jeszcze do czegoś muszę się przyczepić. Ucharakteryzowanie go na tego misia grizzly to zły pomysł. Taki przystojny aktor, a mejkap okropny. Niech ma jeszcze brązowiutkie bujne włosy na rękach i na brodzie jak Mason z Wizards of Waverly Place:
Szczerze? Jak na razie mi się nie podoba ten serial. Oglądasz go? Wyraź swoją opinię na temat Beauty and The Beast w komentarzu, a na pewno odpowiem! Wszelka konstruktywna krytyka będzie przyjmowana, obrażanie mnie i innych użytkowników za wyrażenie swojej opinii - usuwana. 

Całkowita ocena tego odcinka: 3/10

Spadaj, tato!

Zmęczyłam się, oglądając to. 

Nie przepadam za wulgarnymi filmami, wyjątki z jakimi dotychczas się spotkałam to trzy części Kac Vegas. Ten film nie przypadł mi do gustu. Ciągnął się w nieskończoność, był przewidywalny i nudny. Adam Sandler nie nadawał się moim zdaniem do tej roli, pomimo tego, że dobrze mu wyszło zagranie jej. Ucharakteryzowanie go nie było na plus, a jego styl bycia typowy dla pijanych tatusiów z hollywoodzkich filmów. Może wam się to dzieło spodoba, jednak mi nie. A szkoda, bo A. Samberg świetnie sobie poradził. 


Czy polecam? Osobiście - nie, ale kto co lubi.
MOJA całkowita ocena - 2/10


*przypominam iż recenzje na blogu, są moimi własnymi prywatnymi opiniami na temat danego dzieła*

poniedziałek, 8 lipca 2013

Szeptem - Becca Fitzpatrick

Ah, właśnie tego potrzebowałam na upalne letnie dni. Do tego grecka kawa frappe robiona przez moją babcię i jestem w raju!

Oh Patch. Tak bardzo Cię kocham. Książka jest przewspaniała. Uwielbiam takie mroczne wcielenia jak on, które dla dziewczyny się zmieniają w troskliwą i kochającą istotę. Po za tym, nawet w książce wyobrażając sobie jest mega ciachem, a takiemu się nie odmawia. Nigdy. Nora jest odrobinkę nudną bohaterką, jednak jej przemyślenia i to jak się zachowuje nadaje kolor tej książce, dzięki czemu jest o wiele przyjemniej ją czytać. A Vee jest taką typową przyjaciółką, która jest chyba w każdym filmie, książce i serialu, ale ją także uwielbiam. Nie chcę wam zdradzać fabuły, więc może powiem coś na temat szaty graficznej i jej stylu. 

Okładka jest przepiękna, bardzo zachęca do kupna, a wypukłe elementy dodają lekkości. Szare, czarne i białe kolory dodają książce elegancji i klasyczności. Jednak czerwone akcenty sprawiają, że człowiek sobie myśli "Czyżby coś kryminalnego? Krew? A może zwykły przypadek? Muszę się przekonać!". Tekst jest pisany bardzo łatwym językiem oraz jest bardzo dopracowany. Sposób pisania jest bardzo poukładany i złożony, a zasób słów pisarki bardzo bogaty. 

Czy polecam? Bardzo!
Całkowita ocena: 10/10 !!!

Narzeczony mimo woli / The Proposal

Może jakoś się nie posikałam ze śmiechu, ale nudzić się nie nudziłam. 

Lubię Sandrę Bullock, kocham Ryana. Nie ma co się rozpisywać, bo na pewno większość ludzi już widziała ten film. Ciekawy, inny, ale przewidywalny. Zakończenie jak każde inne, co poradzić. Bardzo mi się spodobało gdy Margaret z poukładanej bizneswoman zamieniła się w delikatną, zakochaną i dojrzałą kobietę. Andrew Paxton był bardzo ciekawą postacią, no i nie oszukujmy się, każda z nas - dziewczyn, chciałaby mieć takiego nawet tylko chłopaka. 

Polecam? Tak!
Ocena: 7/10