czwartek, 30 maja 2013

Truman Show

Czyli coś, co każdy fan Jima Carreya zobaczyć musi. 

Oh Jim Carrey. Pamiętam, że gdy byłam mała to z tatą i siostrą oglądaliśmy filmy (tylko komediowe) z na serio dobrymi aktorami. Byli to: Eddie Murphy, Jackie Chan, Owen Wilson, Morgan Freeman i oczywiście Jim Carrey. Natrafiłam na ten film przypadkowo, na filmwebie i pomyślałam "Jak z Jimem, to musi być dobry". Siedziałam jak zahipnotyzowana i patrzyłam się w ten monitor. Śmiałam się jak głupi do sera, nawet z min Carreya. Super film! 

Całkowita ocena: 9,5/10

Larry Crowne / Larry Crowne: uśmiech losu

A na to cudo, wpadłam przypadkiem. 


Kolejny super film z Tom Hanksem, tym razem przesłaniem jest "nigdy nie jest za późno by osiągnąć jakiś sukces". Przynajmniej ja to tak odebrałam. Na prawdę, niesamowita rzecz. Trochę śmieszna, bo ten chłopak Talii jest o nią zazdrosny i daje to głównemu bohaterowi znać we wcale nie subtelny sposób. O dziwo ważnym i śmiesznym/głównym (niepotrzebne skreślić) punktem jest skuter. Bo to od niego się wszystko zaczęło. Poznanie Talii i jej znajomych, nawiązanie tematu z Mercy na temat GPS czy co to tam było. Fajny, relaksujący film. Zróbcie sobie do tego dziewczyny jakiś zdrowy sok, jakąś maseczkę na twarz i na serio, przy tym możecie się zrelaksować! :)

Czy żałuje że obejrzałam? Nie. 

Czy jest warty polecenia? Taktaktaktaktaktaktak :3
Całkowita ocena: 8,5/10

Forrest Gump

Wracam z powrotem, bo dziś jest mój maraton filmowy! Yay! Należę(łam) do tej mniejszości, któa NIGDY nie widziała filmu "Forrest Gump". No cóż, aż do dnia dzisiejszego. 


Zapewne już to widzieliście, a jeśli nie - to nic nie piszę o czym to jest. To trzeba po prostu obejrzeć. Przesłanie jest tak głębokie, że nie wiem jak moja psychika to zniosła. Piękny film, na prawdę. Za mniej więcej dziesięć, piętnaście lat, moje dzieci będą musiały obejrzeć ten film by ujrzeć wartości życia. Piękna historia, świetna gra aktorska, no i bardzo dobrze dobrana muzyka.  Nic dodać, nic ująć. Mój hit!


Czy żałuje że obejrzałam? HELL NO. 
Czy jest warty polecenia? HELL YEAH. 

Całkowita ocena: 10/10 

Revolution - 19x01


*Oglądam wiele seriali, niektóre mają nawet po 8 sezonów, dlatego recenzję odcinków dodaję od najnowszych* 

Niestety kończą się już sezonu i będzie trzeba czekać do września, bądź października. Na szczęście już niedługo kolejny sezon Pretty Little Liars! 


Zapewne nie znacie tego serialu, bo jest nowy, rozpoczął się dopiero we wrześniu tego roku. Jednak dziś miałam okazję zobaczyć dziewiętnasty odcinek pierwszego sezonu. Finałowym odcinkiem będzie numer dwadzieścia. 


W skrócie o serialu: bardzo kreatywny pomysł! Natychmiast zapraszam was do oglądania tego dzieła, którego reżyserem o ile się nie mylę jest Eric Kripke, także reżyser Supernatural (przepraszam za jakieś błędy, ale piszę z pamięci c: ). 

Odcinek był super! Nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji. Ostatnio najciekawszym tematem dla mnie jest syn Monroe. Zastanawiam się czy go w ogóle odnajdzie i jakie relacje będą między nimi. Gdy Miles się dowie o tym że Bass kiedyś miał romans z jego narzeczoną... No... Coś czuję, że nie będzie wesoło. 
No i ten bunt Neville. To będzie dopiero jedna wielka zadyma. A co z Jasonem i Charlie? Tak bardzo chcę, aby byli razem, ale Charlie nie potrafi mu zaufać. Co prawda był wcześniej szpiegiem dla Republiki Monroe, ale teraz się chłopak stara. Bierz go Charlotte, póki ciepły i przyjazny!

To znowu ty / You Again

Wczoraj wraz z moją siostrą, po graniu na Xboxie, miałyśmy ochotę na film. Weszłyśmy na kinomaniak.tv i wyskoczył nam duży napis "To znowu ty". 

Nie wiem czy była to wina godziny i że byłam po dwóch godzinach tańca, czy też wina reżysera, ale początek moim zdaniem był nudny. Potem się dopiero rozkręciło! Film opowiada o Marnie, której pełne nazwisko brzmi Marnie Olivia Olsen. W liceum powstało nazwisko MOO, a pewna JiJi ją przez to gnębiła. W 2002 roku wszyscy ze szkoły mieli nagrać krótki film, który wrzucą do kapsuły czasu ich liceum. Miała ona zostać otwarta w 2052. Tak się jednak nie stało. Szczęśliwa Marnie na początku filmu dostałam awans jako wiceprezes firmy w Nowym Jorku, jednak nie pojechała tam od razu. Jej brat żenił się z niejaką Joanną, której Marnie ponoć nie znała. W samolocie, główna bohaterka dowiedziała się że wybranka brata to JiJi! Film później bardzo się rozkręca! 

Czy żałuje że obejrzałam? Nie. 
Czy jest warty polecenia? Jak najbardziej tak. 

Całkowita ocena: 7/10 - był trochę przewidywalny. 

Witajcie!

Cześć. Nazywam się Karolina i postanowiłam, że założę bloga, na którym recenzować będę to co ostatnio widziałam lub czytałam. Jestem kino i serialomaniaczką (na serio!), ale czasami też czytam książki, dlatego na pewno nie będziecie się nudzić :) 
Za szablon dziękuje Zaczarowanym Szablonom :)
Już niedługo pierwszy post!