Jest to film, który oglądałam na zastępstwie w szkole. Skończyliśmy na początku, a ja wróciłam do domu i od razu go odszukałam i dokończyłam. Jedyne co mogę powiedzieć to.. bardzo ładny film. Mówię tu o całokształcie. Nagranie i ucharakteryzowanie dzieci i miejsca było fantastyczne. Cała akcja rozgrywa się w domu dla trudnych lub osieroconych chłopców. Jest sporo śmiechu, smutku i pyskowania. Nowy wychowawca, jako pierwszy daję radę okiełznać dzieciaki i zmienia ich na lepsze. Wszystko za pomocą muzyki.
Nie chcę wam zdradzać więcej, bo to byłby grzech przeciw tej produkcji. Moim zdaniem każdy powinien ją zobaczyć i wsłuchać się w ścieżkę dźwiękową, która siedzi mi w głowie do dziś!
A co wy sądzicie o tym filmie?
Jak zauważyliście - nie było mnie cały miesiąc. Przychodzę na spowiedź...
Wiem, miałam pisać codziennie. Ale czy wy widzicie co się dzieję za oknem? Tak pięknie, tak ciepło. Nie mogę siedzieć przy komputerze, bo wariuję. + jakikolwiek brak inspiracji czy pomysłu.
Mam pomysł - choruję. Każdy z was był chory. Jak ja jestem chora to zazwyczaj gram w simsy, oglądam telewizję bądź śpię. Unikam internetu jak ognia, bo wiem, że jak zobaczę jak moi zdrowi znajomi się bawią to się wkurzę i po cudownym humorze. Jestem zdrowa, brak inspiracji, brak internetu. Mojej kochanej mamie dziękuję za wykupienie szybszego internetu, który nie działał przez ponad tydzień. Uśmiałam się jak nigdy, bo wraca z pracy zadowolona, że teraz będzie mogła częściej pracować w domu, a tu dupa blada. Wczoraj bodajże WiFi wróciło do żywych i postanowiłam, że coś napiszę. Wypadałoby.
Może to i lepiej, może dla niektórych gorzej, ale notki pojawiać się będą raz w tygodniu w soboty.
Chcę spędzić czas na świeżym powietrzu i was do tego też zachęcam!
Filmy i seriale oglądajcie podczas burzowych dni!
Jak zauważyliście - nie było mnie cały miesiąc. Przychodzę na spowiedź...
Wiem, miałam pisać codziennie. Ale czy wy widzicie co się dzieję za oknem? Tak pięknie, tak ciepło. Nie mogę siedzieć przy komputerze, bo wariuję. + jakikolwiek brak inspiracji czy pomysłu.
Mam pomysł - choruję. Każdy z was był chory. Jak ja jestem chora to zazwyczaj gram w simsy, oglądam telewizję bądź śpię. Unikam internetu jak ognia, bo wiem, że jak zobaczę jak moi zdrowi znajomi się bawią to się wkurzę i po cudownym humorze. Jestem zdrowa, brak inspiracji, brak internetu. Mojej kochanej mamie dziękuję za wykupienie szybszego internetu, który nie działał przez ponad tydzień. Uśmiałam się jak nigdy, bo wraca z pracy zadowolona, że teraz będzie mogła częściej pracować w domu, a tu dupa blada. Wczoraj bodajże WiFi wróciło do żywych i postanowiłam, że coś napiszę. Wypadałoby.
Może to i lepiej, może dla niektórych gorzej, ale notki pojawiać się będą raz w tygodniu w soboty.
Chcę spędzić czas na świeżym powietrzu i was do tego też zachęcam!
Filmy i seriale oglądajcie podczas burzowych dni!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz