poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Szefowie wrogowie

Kolejny film z Aniston. Przypadek? Nie! Moje zamiłowanie do komedii z nią! :)

Kolejny z tych bardziej wulgarnych filmów. Jednak nie powiem, że się nie uśmiałam, bo bardzo bym skłamała. Prawda jest taka, że brzuch mnie bolał ze śmiechu. Może dlatego, że mam denne poczucie humoru. Albo opiera się na sarkaźmie, albo jest niesamowicie tępe. Cóż... Możemy też poruszyć fakt iż gra tam J. Bateman, którego bardzo lubię w wielu produkcjach ze względu na to coś w oku. Gdy ujrzałam pana Jasona numer 2, to się ucieszyłam, bo tego aktora także lubię. W filmie jest całkiem sporo przekleństw i poddekstów, ale niestety żyjemy w czasach gdy takie są komedie. A może to po prostu moje szczęście do wybierania filmów. W każdym bądź razie, mam co do neigo mieszane uczucia. Niby się uśmiałam, ale nie polecam go jakoś bardzo szczególnie, bo nic nie wnosi. Dosłownie. Ale tak to jest z komediami. Nie mam pojęcia. 

A wy co sądzicie o tym filmie?

Nie komentujmy faktu, że wczoraj zapomniałam dodać notki. Dziś będą dwie haha!(:

1 komentarz:

  1. Może przeczytam
    Fajnie sie czytało recenzje
    http://photomelife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń