Może jakoś się nie posikałam ze śmiechu, ale nudzić się nie nudziłam.
Lubię Sandrę Bullock, kocham Ryana. Nie ma co się rozpisywać, bo na pewno większość ludzi już widziała ten film. Ciekawy, inny, ale przewidywalny. Zakończenie jak każde inne, co poradzić. Bardzo mi się spodobało gdy Margaret z poukładanej bizneswoman zamieniła się w delikatną, zakochaną i dojrzałą kobietę. Andrew Paxton był bardzo ciekawą postacią, no i nie oszukujmy się, każda z nas - dziewczyn, chciałaby mieć takiego nawet tylko chłopaka.
Polecam? Tak!
Ocena: 7/10
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz